Kto dostaje najwięcej tytułem Tarczy Antykryzysowej?

Zapisy dotyczące tzw. Tarczy Antykryzysowej, wzbudziły u wielu Polaków mieszane uczucia. Część mieszkańców kraju nad Wisłą narzekała, że przedsiębiorcy znów „coś dostali”. Inni z kolei twierdzili, że pozyskana w ten sposób pomoc była niewystarczająca. Jak to w końcu z tą pomocą było i kto skorzystał na niej w największym stopniu? Artykuł został napisany we współpracy z efaktor.com.pl/.

Skąd wzięła się Tarcza Antykryzysowa?

Pod tą popularną nazwą kryje się pakiet rozwiązań pomocowych, których zadaniem było wsparcie przedsiębiorców w trakcie tzw. lockdownu, będącego skutkiem pandemii koronawirusa. Zatrzymanie gospodarki sprawiło, że wiele firm nie mogło prowadzić swojej działalności, a co za tym idzie – większość z nich stanęła przed widmem upadku. Tarcza Antykryzysowa miała pomóc tym przedsiębiorstwom w czasie trwania tejże pandemii, co w ostateczności (przynajmniej w jakimś stopniu) pozwoliło na uratowanie części zagrożonych upadkiem firm. Problem w tym, że to ile firma dostała dofinansowanie z tarczy, było dla wielu przedsiębiorców niezrozumiałe.

Za dużo, czy za mało?

Po uruchomieniu środków z tytułu Tarczy Antykryzysowej nie brakowało wręcz rozpaczliwych komentarzy przedsiębiorców, którzy otrzymali zbyt mało pieniędzy na prowadzenie swej działalności. Niektórzy z nich uzyskali raptem… kilka tysięcy złotych miesięcznie, co przy bardzo wysokich kosztach np. najmu, było kwotą wręcz symboliczną. Inni co prawda otrzymali środki, ale natychmiast je wydali w związku z koniecznością spłaty bieżących zobowiązań wobec banków. Na drugim biegunie znalazły się za to firmy, które pozyskały bardzo dużo środków, choć. Jakie firmy dostały dofinansowanie z tarczy? Co ciekawe, sporo z nich to firmy o państwowym kapitale. Tak było chociażby w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która mogła umorzyć długi w wysokości niewiele ponad 30 milionów złotych. Mówiąc wprost, tak duże pieniądze mogłyby postawić niejedno małe przedsiębiorstwo na nogi.

Dlaczego pieniądze nie pomagają?

Wielu beneficjentów tzw. Tarczy Antykryzysowej skarżyło się, że pomimo pozyskania pomocy, musieli oni zamykać swoje przedsiębiorstwa. Skąd ta zależność? Trzeba podkreślić, że nawet jeśli środki były wydawane na podtrzymanie życia przedsiębiorstwa, to i tak po ich ustaniu, firma ta traciła płynność finansową. Okazało się bowiem, że za pomocą otrzymywanych w ten sposób pieniędzy można było co prawda opłacić bieżące wydatki, ale jednocześnie było to za mało, aby np. odzyskać swoją rynkową pozycję. Wzrost roli konkurencji, ograniczenie przychodów ze sprzedaży, a także konieczność zwolnienia pracowników i słabsza opinia wśród potencjalnych kontrahentów, to czynniki, których niestety nie da się przeliczyć na pieniądze.

Mówiąc wprost: środki z dobrze znanej Polakom Tarczy Antykryzysowej pomogły tylko w części. W przypadku wielu przedsiębiorstw ich rola w ratowaniu sytuacji przedsiębiorstwa była niestety bardzo mocno ograniczona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *