O co chodziło z simlokiem?

Okres kiedy operatorzy mocno trzymali się simlocka bezpowrotnie minęły. Zdejmowanie simlocka to szyld, który swego czasu można było zobaczyć wszędzie. Wygląda na to, że simlock zniknął bezpowrotnie. Po co w ogóle był i czemu już nie jest potrzebny?

Kupując telefon u operatora należało wziąć pod uwagę, że będzie on posiadał blokadę. Dzięki temu operator był pewien, że telefon który sprzedaje klientowi, będzie działał jedynie z jedną kartą SIM. Założenie było logiczne i miało na celu uwiązać konsumenta przy jednym operatorze. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Pierwszym operatorem w Polsce, który zrezygnował z takiej formy zabezpieczenia była Era, nie istniejący już na rynku operator. Zrewolucjonizowało to rynek, początkowe protesty innych operatorów na nic się zdały. Sytuacja szybko ucichła, a pozostałe sieci poszły w ślady prekursora.

Nie ma takich zabezpieczeń, których nie dałoby się ściągnąć. Okazało się, że nie jest to nawet trudne. Zdejmowanie simlocka u operatora to kilka sekund, może to zrobić zdalnie, my nie musimy nawet wychodzić z domu. Natomiast nielegalne zdejmowanie simlocka odbywało się trochę inaczej. Większość z nas, żeby móc korzystać z jednego urządzenia w różnych sieciach udawała się do specjalnego punktu, opatrzonego powyższym szyldem i po prostu płaciła za taką usługę. Kilka minut i zdejmowanie simlocka zakończone powodzeniem. Mieliśmy więc telefon, który był uniwersalny dla wielu sieci, było to jednak niedozwolone. Całe szczęście, że świat poszedł w kierunku, który już tak nas nie ogranicza. Była to jedna z tych rzeczy, które się po prostu nie sprawdziły.

Więcej: https://simlock24.pl/blog/16814/simlock_orange_zdejmowanie_simlocka_orange/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *